5 powodów, dlaczego nie lubisz farmakologii?

leki

Obserwuję wasze zamiłowania i spokojnie mogę przyznać, że farmakologia nie jest waszym ulubionym przedmiotem. Potwierdziła to także liczba wejść na quizy, które publikuje od jakiegoś czasu oraz procent osób, które zdecydowały się na próbę rozwiązania.

W przypadku synonimów substancji leczniczych prawie 1900 osób pierwszego dnia kliknęło link. Na rozwiązanie zdecydowało się jedynie co piata osoba.  W przypadku biofarmacji przestraszył was już tytuł , bo w dniu publikacji na kliknięcie zdecydowało się 638 osób, ale  na rozwiązanie jedynie 7%. Dlaczego tak tak się dzieje? Myślałam już o tym od dawna, a teraz przedstawiam 5 głównych przyczn.

por

Przyczyna 1

Brak jednego, obowiązującego podręcznika. To prawda nie ma podręcznika, który spełniałby oczekiwania nauczycieli i słuchaczy. Ja osobiście korzystam z kilku, ale najczęściej dyktuje poszczególne treści. Skupiam się na tym co istotne, natomiast zachęcam do samodzielnego poszerzania wiedzy o dostępną literaturę. Najlepiej o książki dla farmaceutów. Farmakologia lekarska różni się trochę podejściem. My skupiamy się na grupach farmakologicznych, lekarze na terapeutycznych. Często słuchacze nie wiedzą czego się uczyć i zatapiają się w notatkach, wydrukach z farmakologii, bo skąd mają wiedzieć co jest ważne?

Przyczyna 2

Za dużo skomplikowanych nazw. Rzeczywiście, nazw przybywa z zajęć na zajęcia i bez strategii uczenia się szybko budzisz się przytłoczony/a milionem nic nie mówiących ci słów. W lepszej sytuacji są osoby, które obcują z lekami na co dzień np. pomoce apteczne. Dla pozostałych rada taka jak przy uczeniu słówek w języku obcym fiszki, karteczki powinny być w ciągłym użyciu. Będę nudna… systematyczna nauka popłaca. Częste powtarzanie procentuje. Skojarzenia są przydatne, ale naprawdę nie wiem z czym można skojarzyć nazwy perindopril lub mebeweryna. Są wyjątki np. antagoniści receptorów angiotensynowych np. xartan, valsartan, telmisartan maja podobne końcówki więc przyporządkowanie do grupy jest trochę ułatwione. Podobnie antybiotyki gentamycyna, tobramycyna, amikacyna, streptomycyna, amoksycykina, doksycyklina. Chyba najłatwiejszą grupa sa cefalosporyny np.  cefaclor,  cefradyna, cefaleksyna, cefadroksyl, ale uwaga citaxin i ciprofloksacyna nie sa cefalosporynami, więc można łatwo wpaść w pułapkę.

Przyczyna 3

Moim zdaniem przyczyną jest także niski poziom nauczania patofizjologii. Nauczyciele skupiają się na anatomii, fizjologii zapominają o tym, że w programie są także mechanizmy  powstawania i objawy chorób.  Nauka powinna być uszeregowana: anatomia, fizjologia, patofizjologia czyli stany chorobowe, a na końcu farmakologiczne leczenie chorób. Oczywiście warto wtrącić profilaktykę. To daje solidne przygotowanie do egzaminu i dalszej pracy. Jeśli zabraknie jakiegoś elementu… piramida się wali. I często tak bywa. Nie sposób na dwóch godzinach farmakologii zająć się wszystkim. Podpowiadam…łatwiej uczyć się farmakoterapii cukrzycy, gdy znasz mechanizm powstawania choroby. Wiedza tworzy logiczną całość i łatwiej zapamiętuje się nowe treści.

Przyczyna 4

Farmakologia jest nudna. I tak i nie. Jest nudna jak przepisuje się książki. A tak bywa często. Zgłaszają mi słuchacze z wielu miejsc. Sama widziałam przepisywane linijka po linijce książki i  słuchaczy śpiących na ławkach. Podający sposób nauczania nie zachęca do zdobywania wiedzy. Rozumiem wszystkich, którzy mają problemy z nazwami, mechanizmami, działaniami niepożądanymi. Wszystko może się pokiełbasić. Ja staram się maksymalnie wykorzystywać zajęcia. Organizuję gry, zgadywanki i zapamiętywanki. Jak w pierwszej klasie, ale dzięki temu panuje fajna atmosfera, która służy nauce. Cóż za problem zorganizować zabawę gdy  pierwsza osoba mówi jedno zapamiętane zdanie o jakies grupie lekowej, kolejne powtarzają i  dokładają swoje. Ostatnia ma do powtórzenia 20 zdań. Prosty sposób na bezbolesne wkładanie do głowy! Są inne, postaram sie opisać.

Przyczyna 5

Główna. Na 40 egzaminacyjnych pytań tylko 4-5 sa z farmakologii. Smutna prawda. Tym bardziej, że duży nacisk kładzie się na TSL i TPL, które w codziennej pracy technika farmaceutycznego nie są na porządku dziennym. Nie ma co się oszukiwać. Aptek z pracująca recepturą ubywa, a leków gotowych wciąż przybywa. Nastawiając się tylko na egzamin…często pomijacie naukę farmakologii. Znam przypadek dwóch osób, które uczęszczały do tej samej klasy. Postanowiły przygotowywać się do egzaminu tylko z TPL i TSL. Całkowicie pominęły farmakologię. Test egzaminacyjny zdała tylko jedna z nich. Strategia słuszna w  50%

Jestem ciekawa Twojej opinii.? Czy możesz cos dołożyć, uzupełnić? A może znasz sposób, aby zachęcić innych do farmakologii. Nie lubimy tego czego nie znamy, więc poznawaj…

Czekam na Twoja opinię !

Masz pytanie?  Propozycję?  Znalazłeś błąd?

Pamiętaj o komentarzu!